Cytaty z książki „Ostatnia runda” (Julio Cortázar)

Aforyzmy, cytaty, sentencje

Cytaty
Ostatnia runda

Kiedy powiedziałem Plancowi, że w moim domu jest mucha, która fruwa na grzbiecie, zaległa jedna z tych cisz, które wydają się dziurami w wielkim serze powietrza.

Kot nie podróżuje, jego orbita jest leniwa i niewielka, z maty na krzesło, z sieni na klomb bratków, rysunek powolny, tak jak u Matisse'a, kot namalowany, nigdy Jackson Pollock czy też Appell [...].

[...] kot i ja jesteśmy jak przeplatające się robaczki jin i jang - to jest właśnie Tao - i nie umyka mi fakt, że każdy kot, po hiszpańsku gato, zawiera w swej nazwie trzy litery z Tao, przy czym g jest jakby dziurką, jaką pozostawiają w ponczach indiańskie kobiety, ażeby dusza ich nie stała się więźniem tkaniny.

[...] pisarz prawie nigdy nie bierze pod uwagę relacji zachodzących między życiem a lekturą i przyjmuje, że tylko on i jego twory istnieją w czasoprzestrzeni, czytelnik zaś jest abstrakcyjnym aparatem trzymającym w lewej ręce dwustronicowy plik kartek i dysponującym nieprzerwanym czasem, aby go doczytać do końca!

[...] w każdym godnym zapamiętania opowiadaniu dostrzec można [...] polaryzację, jakby autor pragnął jak najszybciej i jak najdokładniej pozbyć się swego tworu, odżegnując się od niego w jedyny możliwy dla siebie sposób - pisząc go.

[...] jakże zubożał świat; nagle śmierć staje się ohydnie obecna [...]. Jedyna obrona to ironicznie stawić jej czoło, zabijać ją, ucząc siebie i innych lepiej żyć.

[...] każde przemówienie idiotycznie przystosowane do aktualnej sytuacji, z nadzieją, że w rezultacie sytuacja przystosuje się do przemówienia.

[...] wykazał tę zadziwiającą, właściwą mistrzom, oszczędność środków, często wyjaśniającą zwycięstwa inaczej nie do pojęcia.

Dwudziesty wiek zarozumiale przyjął swoje cuda, tak jakby mu się należały. Płyty, radio, telewizję [...] to skurczenie się zdolności do zachwytu, które przemienia ludzi w biernych użytkowników, niewiele różniących się od psów, które żrą swoje żarcie, nie wiedząc ani jak, ani po co zostało zgotowane i doprawione.

Jest 35 stopni w cieniu, ale na placu nie ma cienia.

[...] nikogo nie wzbogaca literatura, jeśli równocześnie, korzystając z wolnej ręki, nie może zajadać brzoskwini, jeśli nie spółkuje między dwiema stronicami, jeśli wychyliwszy się przez okno nie dowie się, że pięćdziesięcioro dzieci zmarło na skutek poparzeń w okolicach Sajgonu [...].

[...] może pisanie krótkiego opowiadania jest snem na jawie? Że jest stanem granicznym między snem a jawą, to oczywiste: wystarczy zapytać chińskiego filozofa albo motyla.

[...] błądzą ci, co identyfikują szacunek z marmurem [...].

Przejdź do strony
Więcej treści znajdziesz na pozostałych stronach

Ostatnia runda
Wynik 0 / 5 na podstawie 0 ocen.

Brak informacji o książce.